W środę klub parlamentarny PO rozmawiał o projektach zmian prawnych dotyczących zapłodnienia in vitro; najprawdopodobniej w piątek projekty zostaną złożone w Sejmie.
Z powodu różnicy zdań, nad osobnymi projektami ws. in vitro w PO pracowali Jarosław Gowin (kierował pracami zespołu przy kancelarii premiera ds. Konwencji Bioetycznej) i Małgorzata Kidawa-Błońska - jej projekt najbardziej odpowiada minister zdrowia Ewie Kopacz.
Projekt Gowina zezwala m.in. na utworzenie tylko dwóch zarodków i wprowadza prawną ochronę embrionów ludzkich; zakłada, że in vitro jest możliwe tylko dla małżeństw.
Kidawa-Błońska proponuje, aby dopuścić możliwość tworzenia zarodków nadliczbowych, ich mrożenie i selekcję przed implantacją do organizmu kobiety. Zgodnie z jej propozycją, in vitro ma być dostępne także dla par żyjących w konkubinacie. Zespół, którym kieruje Kidawa-Błońska przygotował trzy projekty: ustawę bioetyczną, nowelę ustawy o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów oraz nowelę kodeksu rodzinnego.
W Sejmie są już inne projekty ws. in vitro. Dwa z nich, przygotowane przez obywatelski komitetu Contra In vitro oraz Bolesława Piechę (PiS), zakazują stosowania tej metody. Projekt b. posłanki, obecnie eurodeputowanej Joanny Senyszyn (SLD), przewiduje refundację zabiegów in vitro.
Władze Platformy nie chcą na razie przesądzać, jak potoczą się prace nad projektami w sejmowej komisji zdrowia - bo wszystko wskazuje na to, że tam zostaną skierowane wszystkie projekty. Będziemy próbowali stworzyć w komisji zdrowia jeden wspólny projekt, to nie jest niemożliwe.
źródło: www.platformanawiejskiej.pl
|