Najlepiej oceniają bilans ostatnich dwudziestu lat Czesi, najgorzej – Węgrzy. Polacy są zdania, że wolność wywalczyli sami i są gotowi wspierać demokrację w innych państwach. W przeddzień obchodów okrągłej rocznicy zburzenia muru berlińskiego Instytut Spraw Publicznych przedstawił oceny społeczne transformacji w państwach Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry).
Nadzieje i rozczarowania
Polacy najwyżej sobie cenią zwiększenie możliwości rozwoju osobistego, odkłamanie rzeczywistości, możliwość swobodnego decydowania o sobie, suwerenność państwa, poprawę relacji państwo-obywatel. Jako negatywne skutki podajemy: osłabienie poczucia wspólnoty i intensywności życia rodzinnego, odejście wielu Polaków od Kościoła, pogłębianie się różnic społeczno-ekonomicznych, zmniejszenie opiekuńczej roli państwa.
Najlepiej 20 ostatnich lat oceniają Czesi - 68 proc. z nich dostrzega więcej zalet obecnej sytuacji w ich kraju w porównaniu do tej sprzed 1989 r. (18 proc. jest przeciwnego zdania, a 9 proc. że są one mniej więcej takie same). Polacy są pod tym względem na miejscu drugim - 59 proc. z nas twierdzi, że obecna sytuacja w naszym kraju jest lepsza od tej sprzed dwudziestu lat; odmienne zdanie ma co czwarty badany (25 proc.). 10 proc. sądzi, że obecna sytuacja w naszym kraju jest mniej więcej taka sama jak przed 1989 r.
O tym, że system polityczny i gospodarczy, który panował w ich kraju przed 1989 r., wymagał zmian ponownie najbardziej przekonani są Czesi (59 proc. - że system gospodarczy, 65 proc. - że polityczny) i Polacy (55 proc. - gospodarczy, 56 proc. - polityczny). Nieco mniej silnie są o tym przekonani Słowacy - 41 proc. z nich dostrzega konieczność zmiany ustroju gospodarczego, a 45 proc. politycznego - i Węgrzy - 42 proc. z nich sądzi, że zmiany wymagał system gospodarczy, a 45 proc., że polityczny.
Polacy chcą wspierać demokrację zagranicą
62 proc. badanych Polaków uważa, że demokrację w naszym kraju zbudowaliśmy przede wszystkim dzięki naszym własnym staraniom. Jedna czwarta z nas (25 proc.) ocenia, że doszło do tego głównie dzięki pomocy innych krajów. Pozostali respondenci (13 proc.) nie mieli zdania na ten temat.
Wśród Polaków największy jest też procent tych, którzy twierdzą, że powinniśmy wspierać inne kraje w dążeniu do wolności demokracji. Tego zdania jest aż 67 procent badanych. Pod tym względem Węgrzy znów wypadają słabo. Tylko 37 procent badanych uważa tam, że ich kraj powinien pomagać innym krajom w budowaniu demokracji.
A za kolejne 20 lat…
Respondentów zapytano również, jakie są ich oczekiwania w kolejnych 20 latach. Polacy mają przede wszystkim nadzieję na większe zaangażowanie obywateli w życie polityczne, chcą poprawy na funkcjonowania instytucji publicznych i oczekują większego zmobilizowania młodszych pokoleń.
Badania, na które złożyły się sondaże opinii publicznej oraz wywiady fokusowe w poszczególnych krajach Grupy, zrealizowano we współpracy z PASOS (Policy Association for an Open Society). Organizacja ta zrzesza pozarządowe instytuty badawcze w Europie Środkowej i Wschodniej. Badania wsparły finansowo Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki i Komisja Europejska. W Polsce sondaż przeprowadził w dniach 1-4 października na ogólnopolskiej grupie 971 osób TNS OBOP; wywiad fokusowy przeprowadził ISP.
źródło: www.platforma.org
|