poniedziałek - 6 września
- godz. 10.00 - dyżur w biurze poselskim
wtorek - 7 września
- godz. 11.00 - Inauguracja IX roku akademickiego na Uniwersytecie III Wieku w Rybniku
środa - 8 września
- dyżur w biurze poselskim
czwartek - 9 września
piątek - 10 września
sobota - 11 września
niedziela - 12 września
     
 


Jerzy Buzek w Sejmie

To było wielkie święto Polski i Europy. W piątek rano przed polskim parlamentem wystąpił szef Parlamentu Europejskiego, Polak, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej prof. Jerzy Buzek. Polsce w ciągu ostatnich 20 lat tak wiele się zmieniło. Te zmiany to wysiłek wielu milionów Polaków. Dzięki ich wysiłkowi dzisiaj Polak może przewodniczyć PE, ja mam tego pełną świadomość – mówił Jerzy Buzek.

Profesor Jerzy Buzek składał w piątek oficjalną wizytę w Sejmie jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Szef PE wielokrotnie podczas swojego przemówienia podkreślał, że fakt, iż stanął na czele Parlamentu Europejskiego to wynik ogromnego politycznego i obywatelskiego wysiłku Polaków: - W sprawach najważniejszych dla Polski, prawica i lewica w polskim Sejmie przez 20 lat zmierzały w tym samym kierunku. (…) Nasze opinie, nasze działania w ciągu 20 lat nie zmieniły się. W rzeczach dla Polski podstawowych mogliśmy się zawsze porozumieć, to nasza ogromna siła. Wtedy poszukiwaliśmy miejsca we wspólnocie narodów, a teraz musimy znaleźć w niej trwałe miejsce - jako jeden z liderów. Często dzieliły nas poglądy, ale w tej najważniejszej sprawie - gdzie Polska ma swoje miejsce, nie różniliśmy się- powiedział.

Profesor Buzek mówił, że w Parlamencie Europejskim czuje się wysłannikiem wszystkich Polaków: - Chcę państwu powiedzieć, że czuję się i jestem tam wysłannikiem wielu milionów Polaków, nie tylko tych, którzy bezpośrednio na mnie głosowali w ostatnich wyborach, ale tych wszystkich, którzy tworzyli polską rzeczywistość przez ostatnie 20 lat – oświadczył.

To iż jestem tam przewodniczącym PE, to dla mnie ogromna odpowiedzialność wobec wszystkich Europejczyków, tych z Europy Środkowo-Wschodniej w szczególności, zaś najbardziej tych, którzy mieszkają nad Odrą i Wisłą - dodał Buzek. Zaznaczył, dla niego praca dla Europy, to praca dla Polski, a praca dla Polski, to także jest praca dla Europy.

Lizbońska skrzynka z narzędziami

Jerzy Buzek odwiedził w ciągu ostatnich miesięcy 10 parlamentów unijnych, gdzie mówił, jak Europa będzie wyglądała po wprowadzeniu Traktatu z Lizbony. Dodał jednak, że „są to sprawy, które naszych obywateli mało interesują. Naszych obywateli interesuje, jak odpowiemy na ich oczekiwania, na wyzwania, które stoją przed UE, przed nimi samymi, w każdej rodzinie, w każdym europejskim domu\". Traktat nie jest przełomem na miarę rozszerzenia z 2004 roku. (...) Jest czymś w rodzaju skrzynki z narzędziami: dobrze wykorzystane narzędzia Traktatu pomogą zapewnić solidarność, spójność, dobrobyt i bezpieczeństwo ludzi w Europie - powiedział szef PE.

Buzek podkreślił, że Traktat Lizboński zmienił układ sił w Unii Europejskiej, bo PE zyskał na znaczeniu, stając się równorzędnym partnerem Rady Europejskiej, w której reprezentowane są rządy Unii. \"De facto w Unii powstał swoisty dwuizbowy system parlamentarny - głosy europosłów w Parlamencie Europejskim są dzisiaj właściwie tak samo ważne jak głosy członków rządów poszczególnych krajów europejskich - zaznaczył.

O Traktacie Lizbońskim Buzek powiedział, że jest traktatem parlamentów - nie tylko Parlamentu Europejskiego, ale także parlamentów narodowych. Buzek podkreślił też, że parlamenty krajowe stają się współautorami prawa unijnego.

Traktat daje także Wam, panie i panowie, większą władzę - zwrócił się Buzek do posłów. Państwo również odpowiadacie za regulacje unijne. Mówimy tutaj o działaniu wspólnotowym. To jest działanie, które ma niezwykłe znaczenie dla rozwoju UE, dla zachowania wszystkich zasad, którymi kieruje się Unia, z zasadą solidarności na czele. Z tego uprawnienia trzeba korzystać równoważnie, jeśli UE ma się nie zatrzymać w miejscu, jeśli ma działać sprawnie\" - mówił szef PE.

Szukamy lepszej komunikacji

Właśnie dlatego – tłumaczył Jerzy Buzek – potrzebna jest silniejsza współpraca między Parlamentem Europejskim a parlamentami narodowymi. O możliwości bliższej współpracy między europarlamentem a polskim Sejmem rozmawiał w piątek rano z Konwentem Seniorów. Chcemy bezpośredniej współpracy na szczeblu komisji, a więc tam, gdzie są eksperci - Parlamentu Europejskiego i parlamentów narodowych, używając internetu, wideokonferencji. Chcemy również, aby eksperci, sprawozdawcy poszczególnych aktów mogli się ze sobą porozumiewać - zadeklarował Buzek.

Chodzi m.in. o to, aby powstające przepisy faktycznie pomagały obywatelom, wspierały przedsiębiorców, chroniły konsumentów, a nie piętrzyły niespodziewane trudności. Wasza rola w tym procesie, panie posłanki, panowie posłowie, jest kluczowa - zwrócił się do polskich parlamentarzystów. Silne parlamenty to bardziej demokratyczna Europa - przekonywał szef PE.

Według niego, Unia Europejska będzie silna i skuteczna, gdy będzie wewnętrznie spójna i zintegrowana, gdy będzie solidarna. Tylko taka wspólnota europejskich narodów może rozwiązać problemy obywateli i liczyć się w świecie. Może też ten świat zmieniać - podkreślił polityk.

Unijne priorytety

Profesor Buzek nakreślił priorytety polityki UE na najbliższe lata. Są to: wspólna polityka energetyczna, budżet unijny po 2014 roku, skuteczna polityka zagraniczna i kwestie praw człowieka. UE, jako całość powinna być partnerem w zakupie gazu i ropy od zagranicznych dostawców. Musimy mieć odpowiednie połączenia transgraniczne, dzięki którym będziemy mogli ratować każdy kraj - jeśli zabraknie mu prądu, czy gazu - powiedział w piątek Buzek w Sejmie. Wyraził też zadowolenie, że budowa wspólnej polityki energetycznej stała się jedną z głównych zasad obecnej prezydencji hiszpańskiej.

Buzek powiedział też, że wielkim wyzwaniem dla UE jest budżet unijny, który - jego zdaniem - musi być godny rozszerzonej Unii. Jak zaznaczył, pojawia się pytanie, w jaki sposób wyrównać szanse słabszych państw, regionów UE, a jednocześnie nie zaprzepaścić szansy konkurencyjności Unii w skali świata.

W ocenie szefa PE, taki kraj jak Polska zasługuje na uzyskanie wsparcia dla swoich słabszych regionów, ale jednocześnie stać nas na wykorzystanie unijnych funduszy - tak, aby budować konkurencyjną gospodarkę. Bierzemy dziś udział w podwójnym wyścigu, wyrównujemy szanse najsłabszych, wykorzystując fundusze unijne, a równocześnie chcemy wziąć udział w wyścigu światowym - podkreślił Buzek. Według niego, polityka zagraniczna UE powinna stać się kluczową sprawą dla rozwiązywania problemów obywateli. Unia Europejska musi być silna i działać sprawnie poza jej granicami. Kluczowym partnerem w dalszym ciągu powinny być Stany Zjednoczone. W wielobiegunowym świecie Unia musi zadbać o swoją pozycję - ocenił. Zdaniem szefa PE, bardzo ważną sprawą jest również kwestia demokracji, wolności słowa i praw człowieka.




              


Strona główna      |      Kontakt